Omg, właśnies sobie uświadomiłam jak dawno tu nie pisałam, ale to tylko i wyłacze z braku czasu, naparwde. Ostatnio moja doba jest za krótka, a lekcje za długie. Powody tego są 3:
1. Szkoła
Tak, tak moja wspaniała szkoła na Twardej. Bo ten rok jest strasznie trudny starsznie…To nic że jade na prawie samych 3 (no, chociaz moja srednia w indeksie wynosi 4,3), ale to nie oznacza że przestałam się uczyć. Nie, poprostu materiał jest coraz trudniejszy, a nauczyciele nie zdają sobie sprawy ile my mamy roboty…Ale żeby nie popasc w nerwice szkolną, nie wszstkim sie tak starsznie przejmuje.
2. Angielkski (FCE)
W tym, i w przyszłym roku podiełam się ambitnego planu zdania First Certificate. Lol, a tak naparwde sama nie wiem czy mi się to uda, ale jagby w razie się udało to bede zachwycona. W związku z tym siedze po 1,5 godziny dwarazy w tygodniu od 18,00 – 19,30 w centrum warszawy na kursach. Wszstko byłoby ok, gdyby nie fakst że przez to musze siedzec od 8 do 20 w warszawie,eh . Na nic innego tego dnia nie starcza czasu.Nie mówiąc już nic o mojej wpaniałej grupie w której jestem najmłodsza…
3. Taniec
Rzecz która kocham robić i jestem wielka szcześciarną że moge trenować taniec towarzystki w tym roku. Ponieważ to jest najbardzioej odprężająca rzecz w tygodniu, pomimo tego że fizycznie warcam wykończona, to mam dobry humor (zresztą kto mnie zna dłużej niz 3 lata wie że ta rzecz zawsze mi poprawi humor). Wiec te kochane zajęcia zajmuje kolejne 2 godziny w moim tygodniu.

Nie wspominam już o moim nałogowym chodzeniu po sklepach, bo to chyba oczywiste…Ja mam tylko nadzieje że starczy mi sił, by wytrzymać ten rok. Trzymajcie za mnie kciuki ;)

Wasza zawsze kochająca,
Ania

ps. W sobote spotkanie klasowe ;) zapraszamy serdecznie