«  W Paryżu o
świecie,

zanim jeszcze wstanie
dzień,

pojawia się kobieta w
wieczorowej sukni.

Gorsząca ? Nie, po
prostu wolna.

W ferworze dotyku,

otulona wspomnieniem
nocy

podczas której wszytsko
mogło się wydarzyć,

wie jak kochać i żyć,

żyć i kochać chwilą

i dlatego Paryż ją
pochłonął. »

PARISIENNE  YvesSaintLaurent

 

Zainspirowała mnie to, bo Paryż to naprawde wyjątkowe miasto. Stało się
czymś więcej niż europejską stolicą, czy stolicą mody. U każdego z nas słowo
„Paryż” wywołuje oczywiste skojarzenia. Jedziemy
do tego miasta z gotową wizją tego, co tam nas czeka: kawa, wieża Eiffla, da Vinci,
romantyczne uliczki.

Można być w tym
mieście milion razy a i tak za każdym razem odbierać go na nowo. Stereotyp
Paryża zmienia się dla każdego inaczej już po pierwszym pobycie.

Nie powiem, że
kocham to miasto, bo jeszcze go dobrze nie znam. Lubię ogromne metropolie, a on
do takich należy, dlatego zawsze będę tam chętnie wracać. Jest wyjątkowe, to
nie ulega wątpliwości. Na szczęście mam jeszcze całe życie by się o tym
przekonać.

 

Znalazłam z czym kojarzy się innym Paryż :

Macarons: perfectly delicious, impossible lights and
undeniably gorgeous

To wake up with warm butter croissants smell

To like the capital’s pavements even in very high
heels

Flower shops: beautiful blooms seen to bring a burst
of color on nearly every street corner

 

A mi?

 Z Crème brulee, bagietka, ławka w parku i
przechodzącymi ludzmi. Bo każdy z nich jest inny. Uwielbiam ich różnorodność i
wyczucie stylu.

Wants to be a Parisianne. ;)

Całuje,

A. 

Moje zdjęcia (jedno z Monte Carlo, drugie z baardzo starego Elle, ale uwielbiam):