Podobno aby znaleść miłośc nie należy szukać faceta który odpowiada twoim fizycznym ideałom, ale takiego który będzie cię pociągał.

Jackpot.

Aktualnie zastanwiam się czy mam zbyt wygurowane wymagania lub co gorsze naprawde ich nie ma. Tych idealnym, pięknych, mądrych, inteligentych, romantyków o których marzy się odkąd skończy się 13 lat.

A jednak gdy patrze na moje przyjaciółki: zakochane, pełne planów na romantyczne wieczory, po prostu szcześliwe; to choć troche napawam się optymizem, choć może powinnam to odbierać jako osobistą porażkę?

Nie, bo oprócz tego że aktualnie nie ma żadnego męskiego  ramienia na którym możnabyłoby się oprzeć to mimo wszytsko jest dobrze. Nawet zaczynam z uśmiechem wstawać, robić ulubioną kawę, zakładać ulubione buty aby zacząc kolejny dzień. Bo powinniśmy cieszyć się z każdego dnia, który dostajemy. Codziennie biegam, co nawet zaczeło mi sprawiać przyjemność, bo daje ogromną siłę. Mam wspaniałych znajomych, przyjaciółki. Tak, jednak nie ma nic lepszego od drugiej kobiety, który jak trzeba to cię opieprzy choć generalnie to chce dobrze.

Myślę o nadchodzących wakacjach. Na pewno spędzie dwa tygodnie na żaglach ze znajomymi, to świetna zabawa. Myślimy też z Meg i innymi moim dziewczynami o kobiecym wyjeździe do Barcelony, albo na Madere.
Co lepsze?
Niewiem, oba miejsca są insprujące. W Barcelonie zakochałam się od pierwszego razu kiedy tam byłam. To mieszanka wielomilionowego miasta, z wakacyjnym kurortem, i klimatem typowym dla hiszpańskich miasteczek. Tam jest jakaś magia.

A teraz idę spać, choć chyba powinnam się pouczyć. Trudny wybór :P

Pozdarwiam,
Ania