mymusic blog

Twój nowy blog

Zapewniam że nie znacie szcześliwszej osoby odemnie.
Koniec roku, przed nami wakacje (może nie będą idealne ale co tam).
Niestety my moonboy trochę umiera, ale damy radę jak zawsze.

Ja mam wszytsko co potrzebne do szcześcia.
Dziękuje za to że skończyłam rok szkolny, bo już miałam dosc.
A to nasza niespodziewajka dla M.

Have a nice summer ;)

bo bez seksu nie ma imprezy.

moontime.

1 komentarz

szukam
inteligentnego buntownika z romantyczna dusza

wiernego
przyjaciela, ale jednoczesnie osoby skrzywdzonej w zyciu

postaci
ktora widzi dalej i mierzy wyzej niz inni

a
jednoczesnie potrafi dostrzec radosc w czyms, co ma pod nosem

sinatra.ksieżyc.kakao.tiramisu.beach boys.czułość.

I find exactly what I want.

fly me to the moon.
Szczęslwa,
A.

my girl.

1 komentarz

Każda kobieta ma swoja najlepsza przyjaciółkę. Jest
ważniejsza od ulubionej torebki, czy wspaniałego faceta.
Głównym zajęciem jest spotykanie się z nią, jedzenie ulubionych rzeczy i
gadanie. Zdajemy sobie relacje z dnia poprzedniego, jak bardzo znamy już
zakończenie historii, które się jeszcze nie zaczęły. Szukamy analogii w naszych
sytuacjach, typu: „Ja mam teraz z nim to, co ty miałaś z tamtym”. Omawiamy
codzienne tematy ubierać je w nowe słowa. Nie potrafimy razem obejrzeć filmu,
bo gadamy więcej niż występujący w nich aktorzy. Tłumaczymy sobie, jak wszystko
dzieje się po coś: „On cię zostawił, żebyś zrozumiała jaka jesteś świetna bez
niego”. Czujemy się najmądrzejsze na świecie i jest nam z tym cudownie, zawsze
znajdziemy jakiś patent na wytłumaczenie sobie niepowodzeń, potem kładziemy się
spokojnie spać. Ona robi rzeczy które ja bym trochę chciała, ale trochę wstydzę
zrobić. Podobno ludzie zadają się ze swoimi zwierciadłami. I tak mądrością i
głupotą wspieramy się, popełniamy za siebie błędy, ona się uczy na moich, ja na
jej.

 

Dziękuje,

A.

 

polecam: Green Establishment, jeśli szukacie czegoś nowego w szafie.

ul. Wileńska 13 , Warszawa

 

Mh…jest piątek, i nie mam treningu więc mam trochę czasu aby pokazać wam moje kopernikowo ;)

Historia zaczyna się we wrześniu 2008…

i od tego czasu…robimy codziennie notatki po angielsku…

uczymy się tolerancji…

a do matury z matmy przygotowuje nas superman! matman.

Przerwy to czas rozmów…

poprawiania makijażu…

lub wylegiwania się na ogromnych parapetach….

Maks, Nina, Kasia i Weronika…na stacji beznzynowej, tylko co oni tam robili…? W każdym razie na codzień jesteśmy samorządem z Maksem i Ninką i wszystkich przygarniamy do swojej samorządowej szafki. W końcu władza jest dla ludu! :)

Moja wychowawczyni jak zawsze załatwia baardzo ważne sprawy przez telefon (zapewne coś się stało Homerowi, o!)
Jonasz wyraża swoja aprobatę.

Mh…życie.
Ta szkoła to mieszana najróżniejszych osobowości, ambitnych prac domowych, mnóstwo uśmiechu i chwilę zmęczenia.
Mysle że to był dobry wybór ;)

Całuje,
A.

Wiosna przyjdzie…bo przecież kiedyś musi ;)
Dlatego należy póki czas wyciągnąc swoje szpilki i trampki z szafy, przejrzeć letnie sukienki i jakby nigdy nic wyjść na ulice w wielkich okularach przeciwsłonecznych.
Pomyślicie wariatka?
Nie, ja tylko czekam na słońce…
Życie jest piękne, a ja będe kochanką. Jak nic.

A wakacje? No cóż… niestety moi rodzicę są zbyt opiekuńczy więc wyjazd na hel bądz na żagle sama ze znajomymi to chyba utopia. Ale gorąca Malta lub szalony Londyn z Meg? Realna fantazja.

To my decydujemy o własnym szczęściu.
Całuje,
A.


I’m just a little bit caught in the middle
Life is a maze and love is a riddle
I dont know where to go I can’t do it alone I’ve tried
And I don’t know why

I’m just a little girl lost in the moment
I’m so scared but I don’t show it
I can’t figure it out
It’s bringing me down I know
I’ve got to let it go
And just enjoy the show

Very Prive Pumps. Mrau…

Moja praca domowa, świetna piosenka ;)

Watch and read ;)

Sex is currency
She sells cars,
She sells magazines
Addictive, bittersweet, clap your hands,
with the hopeless nicotines

Everyone’s a lost romantic,
Since our love became a kissing show
Everyone’s a Cassanova,
Come and pass me the mistletoe

Everyone’s been scared to death of dying here alone

She is easier than love
Is easier than life
It’s easier to fake and smile and bribe

It’s easier leave
It’s easier to lie
It’s harder to face ourselves at night,
Feeling alone
What have we done?
What is the monster we’ve become?

Where is my soul?

Numb

Sex is industry,
The CEO, of corporate policy
Skin-deep ministry,
Suburban youth, hail your so-called liberty

Every advertising antic
Our banner waves with a neon glow
War and love become pedantic,
We wage love with a mistletoe

Everyone’s been scared to death of dying here alone

She is easier than love
Is easier to life
It’s easier to fake and smile and bribe

It’s easier leave
It’s easier to lie
It’s harder to face ourselves at night
Feeling alone,
What have we done?
What is the monster we’ve become?

Where is my soul?

***
Niedługo wakacje, wiem że jest ciężko ale damy radę ;)
Caluje,
A.

Witamy w nowej rzeczywistości.
Jak jednocześnie nie zapomnieć, ale rozpocząć coś od nowa?
Niewiem, ale ostatnio staram się za dużo nie myśleć, chyba wierzę w przeznaczenie ;) Ustalanie zasad, wymyślanie planów może tylko nas ograniczyć, możemy przez przypadek przegapić największe szczęscie.
Ale dzisiaj moje (prawie) urodziny. W każdym razie chcę coś zmienić.
Ostatnio w kwestionariuszu napisałam: I’m looking for a new challenges.
I to jest chyba to czego teraz najbardziej potrzebuje ;)

Wszystkiego najlepszego kotku.
It’s your lacky day.

Całuje,
A.

koniec.

Brak komentarzy

Straciłam miłość swojego życia. Straciłam całe szczeście.
Nie myślałam że to będzie tak boleć. Czuje pustkę, a mimo tego dalej kocham.
I pomimo tego bólu nie żałuje, bo to był najwspanialszy rok z moim życiu.
Dziękuje za każdy dzień, za każdy uśmiech, za każdy pocałunek. Za każdą chwilę w której czułam się wyjątkowa, bezpieczna i tylko Twoja.
Przepłakałam już dwa dni, nie chcę więcej. Chce myśleć że wszytsko się ułoży.
Ale chyba jeszcze nie jestem na to gotowa.
Kocham Cię.Mimo wszytsko i ponad wszytsko.
Na zawsze twoja,
A.

Zrobiłam sobię przerwę w nauce nudnej chemii. Masz racje Meg, ten przedmiot jest pozbwiony wszelakiego sensu.
Ehhh a oprócz tego czekają na mnie jeszcze notatki z polskiego i kolejne milion innych rzeczy na angielski.
Hiszpański robię z przyjemnością.
Od paru dni jestem w stanie ogromnej euforii. Otwieram zeszyty i nie mogę się skupić. Jestem jak małe dziecko które myśli tylko o wymarzonej zabawce. Coś wspaniałego. Polecam ;)
Jestem szczęśliwa, aaaaaaaaaaaaa!
zwariuje, jak nic.
Dziękuje Meg, że akceptuje wszytskie moje wady i zalety. Przepraszam że nie powiedziałam Ci wcześniej, jestem okropna wiem.
Za 16 dni moje (udawane) urodziny ;)
Będę gorąca 17, enjoy!

You are a dancing queen, young and sweet, only seventeen.

Chwaliłam się już że nauczyłam się jeździć na desce? Tak, wiem jestem zdolnym dzieckiem, choć to wszytsko dzięki mojemu instruktorowi, dzięki Kuba :*
Mój brat ma kota Amigo, to moja czekoladowa miłość nr.2

Mh…nie przejmujcie się ja nigdy nie będe normalna ;)

Całuje,
A.

Anja still.

seducer.

1 komentarz

Fashion has become too sophisticated,
 too serious. Lighten up!
You schould enjoy it, like a good wine.
                                              John Galliano

 

 

  

                                                                                                            /style.com/
Czarodziej naszych czasów ;)
Umila mi czas przy nauce historii.Jadę w piątek do Szwajcarii z ambitnym zamiarem nauki jazdy na desce. ha! Codzinnie biegam, po 4 dniach nie mogę się ruszać…
Nie mogę się dodzwonić do Meg.Aaa!
Całuje,
A.

                                         


  • RSS