Co u mnie?
Aktualnie próbuje się spakować do Krakowa. Szczerze mówiąc znam to miasto tylko z opowieści, choć przyznam się że nie jestem superpozytywnie nastawiona.
Od paru miesięcy szukam nowego szcześcia. Już prawie w pełni je mam, ale ciągle czegoś brakuje…chyba już wiem czego.
Byłam na rejsie na Pogorii,morze uczy nas więcej niż codzinne życie. Polecam.
I mam piękne zdjecią, bo było bajkowo.
Następne genialne będą pewnie z połowinek 20.11 w stylu lat 70′/80′, dalej nie mam pomysłu.
Całuje,
A.

have a nice fall